NIEDZIELA GAUDETE

Ogłoszenia duszpasterskie 17.XII.2023 – III Niedziela Adwentu – Gaudete |  Parafia pw. Świętego Józefa w Bielsku-Białej

Przeżywamy dziś już Trzecią Niedzielę Adwentu. Ta niedziela w Kościele katolickim nosi miano „Niedzieli Gaudete” od łacińskiego wezwania: „Radujcie się” („Radujcie się zawsze w Panu”). Dla chrześcijan jest to bowiem dzień szczególnej radości, zapowiadający bliskie przyjście Chrystusa. Przesłanie Trzeciej niedzieli Adwentu ma być dla nas podniesieniem na duchu, bo może już jesteśmy po ludzku zmęczeni porannym, wcześniejszym niż zwykle wstawaniem na roraty. Może dopada nas już powoli przedświąteczna gorączka i coraz bardziej wyczuwamy rozdarcie między świętującym już komercyjnym światem a naszym wewnętrznym pragnieniem bycia wiernymi adwentowemu wezwaniu: CZUWAJCIE!

Liturgia tej niedzieli koncentruje się na oczekiwaniu zbawienia. To dla nas ważny temat, który pomaga nam znów skoncentrować się na tym, co jest najważniejsze – na Jezusie i poszukiwaniu sensu Jego wcielenia. To właśnie sens staje się dziś tematem ewangelicznego fragmentu. Czy jest sens wstawać tak wcześnie? Czy jest sens wstrzymywać się ze świętowaniem? Czy jest sens przejmować się tą wiarą…?

Ewangelia dzisiejszej niedzieli koncentruje się na postaci Jana Chrzciciela, który przebywa w więzieniu. Jan, słysząc o czynach Jezusa – możemy to sobie wyobrazić – przeżywa głęboki kryzys własnej tożsamości. Być może w czasie więzienia – choć Ewangelie o tym nie mówią wprost – doświadcza próby wiary i czasu pokus. Pozbawiony wolności za prawdę, nie robiąc przecież nic złego, z pobożności i z wierności Bogu oraz w trosce o przyszłość swego władcy głosił mu prawdę o prawie Bożym. W Ewangelii wg św. Marka czytamy: „Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata” (Mk 6,18). Pozbawiony wolności oczekiwał na wyrok; być może nawet go przeczuwał. I oto słyszy o działalności Jezusa. Być może sytuacja, w której się znalazł, a także nacisk ze strony uczniów, wywołały w nim wątpliwości. W każdym razie Jan nakazuje swoim wiernym uczniom udać się do Jezusa z zapytaniem o Jego tożsamość. To pytanie jest w istocie pytaniem o sens jego życia. Można powiedzieć, że Jan stawia Jezusowi pytanie: czy nie zmarnowałem życia? Czy będę słusznie umierał? Czy na pewno się nie pomyliłem? Czy moje ascetyczne życie, chrzczenie i wzywanie do nawrócenia ma w ogóle sens?

Jezus nie daje mu odpowiedzi wprost, ale czyni dwie rzeczy:

1. posyła mu wiarygodnych świadków: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie…” (Mt 11,4-5);
2. swoje czyny przedstawia jako realizację zapowiedzianych przed sześciuset laty proroctw Izajasza, które usłyszeliśmy w pierwszym czytaniu: „Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: «Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by was zbawić». Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło wykrzyknie” (Iz 35,3-6).

Słudzy widzą działanie Jezusa. Do tej pory to Jan pełnił wobec nich rolę świadka w całej Ewangelii: od momentu nawiedzenia Maryi przez Elżbietę, poprzez działalność nad Jordanem, gdzie wskazał uczniom Baranka Bożego, aż po świadectwo złożone przed trybunałem króla Heroda. Teraz on sam potrzebuje umocnienia w wierze i świadectwa drugiego człowieka. Jezus posyła mu jego uczniów. Oni mają wyjątkową możliwość zrewanżowania się swojemu mistrzowi – staną się dla Jana misjonarzami. Za ich pośrednictwem Jan na nowo uwierzy Słowu i Pismu o Jezusie z Nazaretu. Jego odnowiona wiara umocni z kolei wiarę jego uczniów.

Dlatego w drugiej części dzisiejszej Ewangelii słyszymy: kiedy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie. Jezus objawia im, kim jest Jan i jaka jest jego rola w misterium zbawienia, ale już bez obecności jego uczniów. Jan musi dojść do tego sam, w konfrontacji własnych wątpliwości ze Słowem, świadectwem uczniów oraz nowonarodzoną wiarą.

Po Janie Chrzcicielu Jezus zwraca się do tłumu i ukazuje ich niedojrzałość. Stawia trzy pytania, które obnażają ich intencje:

1. „Co wyszliście obejrzeć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze?” (Mt 11,7). Użyte słowo θεάομαι (theaomai) oznacza „oglądać z przeżyciem”, uważnie, świadomie, często towarzyszy temu zdumienie lub rozpoznanie znaczenia. Użyte słowa oznaczają także szukać sensacji. Ludzie przyszli, aby czegoś doświadczyć, ale niekoniecznie poznać prawdę o Janie. Przyszli bardziej aby doświadczyć sensacji a nie aby poznać prawdę. Trzcina, choć delikatna, nie łamie się nawet pod dużym wiatrem – w przeciwieństwie do twardych drzew. To obraz człowieka stałego, a nie chwiejnego.

2. Drugie pytanie Jezusa brzmi: „Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego?” (Mt 11,8) Tu zostało użyte słowo ὁράω (horaō), które oznacza „widzieć, doświadczyć, pojąć”. Często w Ewangelii występuje w znaczeniu np. „ujrzeć chwałę” albo „zobaczyć Syna Człowieczego”. Ludzie chcieli widzieć kogoś potężnego, politycznego przywódcę. Jezus ich upomina: „Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą” (Mt 11,8).

3. I wreszcie trzecie pytanie: „Coście więc wyszli zobaczyć? Proroka? O tak! Powiadam wam: więcej niż proroka!” (Mt 11,9). Prorok to nie człowiek, którzy przypowiada przyszłość, to nie wróżbita ze szklaną kulą. Prorok to człowiek należący do Boga, który objawia Jego wolę. Izrael oczekiwał powrotu Eliasza; Jezus wskazuje, że misja Eliasza spełnia się w Janie Chrzcicielu – ostatnim proroku Starego Przymierza, który rozpoznaje i wskazuje Mesjasza. Jezus mówi: „On jest tym, o którym napisano: Oto Ja wysyłam mojego posłańca (gr. ἄγγελόν – angelon – anioła) przed Tobą, aby przygotował Twoją drogę” (Mt 11,10).

I Jezus dodaje: „Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on” (Mt 11,11). Jan jest największym z ludzi, ale ten, kto osiąga chwałę nieba, przewyższa go darem zbawienia.

Każdy z nas boryka się z wątpliwościami dotyczącymi sensu działania, posługi i codziennego życia: w domu, pracy, szkole, wspólnocie. Właśnie po to jest nam dany Adwent – abyśmy potrafili wpatrywać się w postacie takie jak Jan Chrzciciel i zobaczyć, że oni również nie byli wolni od pytań, lecz odpowiedzi szukali u Jezusa. Nie bójmy się przedstawiać Jezusowi naszych wątpliwości i niepokojów, naszych pytań o sens. Wsłuchujmy się w odpowiedzi, których udziela w Słowie Bożym.

Niech nas prowadzi Maryja, patronka Adwentu, Dziewica słuchająca i rozważająca słowa w swoim sercu.


WIGILIJNE DZIEŁO 2025

Świeca Caritas - Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom


Świeca, która zmienia życie.

Kilka pokoleń dzieci, które otrzymały pomoc. Środki z dystrybucji świec Caritas przeznaczane są na krajowe programy pomocowe w ramach Caritas Dzieciom. To kompleksowy, oparty na wieloletnich doświadczeniach projekt wsparcia dla dzieci z rodzin w trudnej sytuacji materialnej lub życiowej. Obejmuje m.in. organizację letniego wypoczynku, wsparcie edukacyjne i rozwojowe oraz codzienną opiekę w placówkach świetlicowych, do których przychodzą m.in. dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. Dzielimy się też z innymi. 10 groszy z każdej świecy Caritas przeznacza na pomoc dzieciom żyjącym w najuboższych regionach świata. Świeca Caritas pozwala dzieciom na ciepły posiłek, pomaga w nauce, leczeniu i rehabilitacji – odmienia ich życie.


ADWENT 2025

Dziś Niedziela „Gaudete”, czyli niedziela radości - www.gosc.pl


Adwent 2025 zbliża się wielkimi krokami! To czas oczekiwania, wyciszenia i przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Wraz z nadejściem pierwszej niedzieli Adwentu rozpoczyna się zupełnie nowy etap w roku liturgicznym, ale również w codziennym życiu wielu z nas.

To moment, w którym zapalamy pierwszą świecę na wieńcu adwentowym, chodzimy na roraty, wracamy do pięknych tradycji i zatrzymujemy się choć na chwilę, by przygotować się nie tylko do świąt, ale też do wewnętrznej odnowy.

Rok liturgiczny kończy się niedzielną uroczystością Chrystusa Króla, która zamyka cały cykl celebracji i przygotowuje wiernych na rozpoczęcie nowego okresu – Adwentu. W tym roku wypada ona 23 listopada.

Adwent to pierwszy okres nowego roku liturgicznego w Kościele katolickim. Jego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „adventus”, czyli „przyjście”. Adwent zawsze rozpoczyna się w niedzielę, która wypada między 27 listopada a 3 grudnia. Dokładna data zmienia się każdego roku. W 2025 roku Adwent rozpoczyna się w ostatnią niedzielę listopada i zarazem w ostatni dzień tego miesiąca, tj. 30 listopada.

Adwent to czterotygodniowy czas radosnego oczekiwania na przyjście Chrystusa. Jego długość nie jest stała i zależy od tego, kiedy w danym roku przypada pierwsza niedziela Adwentu. Jednak zawsze obejmuje cztery kolejne niedziele, a każda z nich ma swoje własne znaczenie duchowe i liturgiczne.

Liturgicznie Adwent rozpoczyna się już wieczorem w sobotę poprzedzającą pierwszą niedzielę Adwentu, podczas I nieszporów. Jego zakończenie przypada natomiast w Wigilię Bożego Narodzenia, czyli 24 grudnia.

Adwent 2025 to wyjątkowy okres w życiu Kościoła i wiernych. Łączy w sobie nadzieję, refleksję i radosne oczekiwanie na Boże Narodzenie. To czas, w którym warto zwolnić, wyciszyć się i przygotować zarówno dom, jak i serce na przyjście Chrystusa.

Aby w pełni przeżyć Adwent, warto skupić się nie tylko na przygotowaniach do Świąt Bożego Narodzenia – dekoracjach, prezentach czy świątecznym przepychu. To czas, który zachęca do zatrzymania się i zastanowienia nad tym, jak chcemy kształtować swoje życie w nadchodzących miesiącach.

Dobrym pomysłem jest podjęcie małych wyzwań lub postanowień adwentowych. Mogą to być proste gesty – uśmiech skierowany do drugiej osoby, wsparcie zbiórki charytatywnej, a także udział w roratach – czy to we wszystkich, czy w kilku wybranych, według własnych możliwości.

Litania na Adwent

Boże, Ty widzisz z jaką wiarą oczekujemy Świąt Narodzenia Pańskiego, spraw, abyśmy przygotowali nasze serca i z radością mogli obchodzić wielką tajemnicę naszego Zbawienia.


Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

Jezu, Słowo Przedwiecznego Ojca, przez które wszystko się stało, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Odwieczne Słowo, które w czasie Ciałem się stało,
Jezu, Mesjaszu obiecany w dawnym Przymierzu,
Jezu, Mesjaszu obiecany przez proroctwa i oznajmiony przez Aniołów,
Jezu, upragniony przez narody,
Jezu, Zbawicielu wysłany na ten świat przez Ojca,
Jezu, Zbawicielu oznajmiony przez Ducha Świętego,
Jezu, Synu Maryi Panny,
Jezu, który stając się człowiekiem uczyniłeś nas uczestnikami Boskiej natury,
Jezu, nasze zbawienie i nadziejo,
Jezu, nasz Emmanuelu, czyli Boże z nami,

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas Jezu.
Od wszelkiego złego, wybaw nas, Jezu.
Od wszelkich grzechów,
Od zatwardziałego i fałszywego serca,
Od wszelkich złych nałogów,
Od wszelkiej złości,
Od złej śmierci i potępienia,
Przez Twoje święte przyjście,
Przez świętą tajemnicę Wcielenia Twego,
W dzień sądu,

My grzeszni, prosimy Cię, wysłuchaj nas Jezu.
Abyś nas zechciał uwolnić od naszych grzechów,
Abyś zechciał przygotować w nas godne dla Ciebie mieszkanie,
Abyśmy zawsze mogli się cieszyć jedynie w Tobie,
Abyś nas zechciał zawsze bronić i osłaniać ramieniem Twojej mocy,
Abyś nas uczynił współdziedzicami Twojego Królestwa,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K. Niebiosa, spuśćcie Sprawiedliwego jak rosę.

Módlmy się: Boże, Ty widzisz z jaką wiarą oczekujemy Świąt Narodzenia Pańskiego, spraw, abysmy przygotowali nasze serca i z radoscią mogli obchodzić wielką tajemnicę naszego Zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.



Skąd się wzięły roraty?

Od kilkuset lat w Polsce w kościołach i kaplicach odprawiane są roraty – poranne, uroczyste msze ku czci Najświętszej Maryi Panny. Jak zrodziła się ta tradycja?.

Ze Śląska na całą Polskę

Nie jest łatwo odpowiedzieć na pytanie, jakie były początki rorat, ponieważ niewiele o nich wiemy. Powstały na ten temat bardzo różne hipotezy. Jedna z nich mówi, że roraty zostały zapoczątkowane w XIII wieku przez cystersów ze Śląska. Być może podpatrzyli oni gdzieś taką formę mszy, a może została ona przez nich stworzona z racji czci żywionej do Matki Najświętszej? W każdym razie msza o Najświętszej Maryi Pannie, którą wprowadzili w okresie Adwentu, w XIV wieku była już odprawiana w całej Polsce, a na XVI wiek przypada kulminacja jej rozwoju.

Roraty przez cały rok?
Sama nazwa „roraty” pochodzi od pierwszych słów introitu Rorate caeli – jak śpiewamy w pieśni tradycyjnej: „Spuśćcie nam rosę na ziemskie niwy”. Był taki moment w historii, kiedy celebrowano tę mszę codziennie, a działo się tak w katedrze na Wawelu. Dopiero w XX wieku za sprawą kard. Stefana Wyszyńskiego zwyczaj ten został ujednolicony dla całej Polski i celebrowanie tej mszy ograniczono do Adwentu.

Maryja, Zwiastowanie i narodziny

Warto tu również wspomnieć o formularzu mszy ku czci Najświętszej Maryi Panny w Adwencie. Jeśli popatrzymy na ten formularz, to zobaczymy bardzo duże podobieństwo do formularza na uroczystość Zwiastowania. Dlaczego? Może dlatego, że uroczystość Zwiastowania była obchodzona w Adwencie, 18 grudnia. To był jeden z dni Suchego Tygodnia adwentowego, który był pierwotnym przygotowaniem do Bożego Narodzenia. Z czasem formularz mszy o Zwiastowaniu był używany każdego dnia od 18 grudnia do Bożego Narodzenia. I stąd mogła się wytworzyć taka praktyka, żeby codziennie w tych dniach odprawiać mszę o Najświętszej Maryi Pannie, która została rozciągnięta, chociażby w Polsce, na cały okres Adwentu.